Choróbsko mnie zmogło straszliwe i dopiero dziś powstałam z na wpół umarłych. Na dodatek pół dnia walczyłam ze znakiem wodnym na zdjęciach ale wreszcie mam! Mission accomplished:)
A teraz do sedna:)
Wszystkie subskrybentki GB (GLOSSYBOX) z pewnością kojarzą suchy szampon Naturia firmy Rene Furterer, który znalazłyśmy w jednym z pudełek. Jest to czwarty produkt tego typu (trzeci w formie spray'u), który miałam okazję testować. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ten został moim "numer one".
Czemu akurat on skoro skład wydaje się mieć wszystkie podobny (skrobia ryżowa i kukurydziana)? A to dlatego, że suchy szampon z serii Naturia jest barwiony i ma kolor skóry, więc nie odznacza się na włosach. Wreszcie nie wyglądam jak córka młynarza lub ofiara przedwczesnej siwizny. Dodatkowo szampon zawiera olejki eteryczne z bazylii, kminku i mięty pieprzowej nadające włosom świeżość.
Niestety pojawiła się maleńka skaza....
Po zakończeniu opakowania z GB (75ml) poszperałam w necie i wyszło na to, że najszybciej i bez kosztów wysyłki mogę się w niego zaopatrzyć w Douglasie. Okazało się, że duże opakowanie się nie opłaca (co za absurd!) więc znów kupiłam wersję 75 ml (33zl).
I tu jest pies pogrzebany. Zapłaciłam ponad 30 zł za 2 "psiki":( Po dosłownie dwóch użyciach nic więcej nie jestem z niego w stanie "wydusić". Jak nim potrząsam słyszę, że coś tam w środku lata (podejrzewam, że zbrylony proszek). Data ważności jest oki, jak go kupowałam obejrzałam, czy nie nosi śladów używania (gdyby był już próbowany byłby kolorowy /cielisty/ ślad wokól otworka w dyfuzorze).
Mimo wszystko skuszę się na kolejne opakowanie-to świetny produkt na sytuacje awaryjne.
Przy okazji zakupu powyższego szamponu pokusiłam się o zakup 2-fazowej odżywki w spray'u OKARA ACTIVE LIGHT również firmy R.F. Produkt dedykowany jest do włosów blond, z pasemkami oraz po dekoloryzacji.
Moje włosy to raczej ciemny blond ale z chęcią sięgam po produkty do wersji blond z nadzieją na lekkie rozświetlenie. Dodatkowym plusem jest forma-mam przetłuszczające się włosy, więc szukam odżywek, które nie będą ich dodatkowo obciążać. Poza tym niewielkie opakowanie (50ml) sprzyja testom.
Produkt mnie nie zachwycił. Odżywka jak każda inna-pozwala rozczesać włosy. Innych efektów brak.
Minus:
- cena- (15 zł za 50 ml to niby niewiele ale gdyby produkt miał 150ml jak inne odżywki tego typu i miałby kosztować 45 zł to byłabym zła)
- zapach- jakiś taki dziwaczny/chemiczny.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz